Nieopodal wysypiska śmieci ujawniono nagie zwłoki kilkuletniego dziecka. Przez kilkadziesiąt lat detektywi bezskutecznie próbowali zidentyfikować ofiarę, którą media nazwały „Chłopcem z pudełka”. Pomimo upływu lat i rozwoju techniki makabryczna zbrodnia pozostaje nierozwikłana.

Dramatyczna, a jednocześnie bardzo tajemnicza historia, miała swój początek w poniedziałek, 25 lutego 1957 roku. Tamtego dnia policja w Filadelfii otrzymała zgłoszenie o znalezieniu  na peryferiach miasta, kilka metrów od lokalnej Sasquehanna Road, w kartonowym pudełku zwłok kilkuletniego dziecka. Wysłany patrol policji we wskazanym miejscu, na dzikim wysypisku śmieci, wśród nikomu niepotrzebnych już przedmiotów, ujawnił sporych wielkości karton leżący na boku w plątaninie zarośli. W środku znajdowało się nagie ciało dziecka, częściowo owinięte w kraciasty koc.

Jak się szybko okazało, zwłoki dwa dni wcześniej odkrył miejscowy student Frederick J. Benonis. Mężczyzna początkowo nie powiadomił o tym policji, bowiem był już notowany przez organy ścigania za podglądanie nieletnich. Obawiał się, że policja zarzuci mu zabójstwo, a on nie będzie w stanie wybronić się przed tym oskarżeniem.

– Kiedy zobaczyłem lekko uchylone pudełko, pomyślałem, że to wyrzucona na śmietnik lalka – powiedział potem policjantom. – Kiedy podszedłem bliżej, nie miałem już żadnych wątpliwości, że to mały człowiek. Byłem przerażony, nie wiedziałem, co robić. Wiem, że to głupie, ale bałem się powiadomić kogo trzeba…

 Sięgnij po najnowsze wydanie „Detektywa” i poznaj dramatyczną i tajemniczą historię opisaną przez Mariusza Lubienieckiego w tekście „Zagadka Chłopca z pudełka”.

Ten i inne intrygujące tematy kryminalne znajdziesz  w miesięczniku „Detektyw ” nr 4/2019 w sprzedaży do 15 kwietnia 2019 roku, a także w wersji elektronicznej do kupienia TUTAJ oraz w wersji do słuchania dostępnej TUTAJ.

UDOSTĘPNIJ SOCIAL MEDIACH:

Komentarze