We wtorek, 30 kwietnia 2019 roku, 17-letnia Jessica N. i 17-letni Sebastian K. (on pochodzi z Dąbrowy Górniczej) zostali doprowadzeni do Prokuratury Okręgowej w Przemyślu, gdzie przedstawiano im zarzuty zabójstwa 38-letniego mieszkańca Słonnego – Wojciecha P.
Zwłoki mężczyzny znaleziono w poniedziałek ok. godz. 6:30 rano w przydrożnym rowie w Słonnem, kilkaset metrów od domu ojczyma Jessici P., w którym doszło do zabójstwa.
– Zwłoki były rozebrane. Mężczyzna miał na sobie tylko bieliznę. Pod ciałem znajdowały się jego ubrania – mówi Marta Pętkowska, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Przemyślu.

Na miejsce odkrycia zwłok przyjechała policyjna ekipa dochodzeniowo-śledcza wraz z prokuratorem i patomorfologiem. Wokół zwłok nie było żadnych śladów, któremu mogłyby wskazywać, że Wojciech P. został np. potrącony przez samochód.
– Na głowie mężczyzny były liczne obrażenia – przekazuje prokurator Pętkowska.

Od samego początku, gdy znaleziono zwłoki 38-latka, śledczy przyjęli, że mężczyzna padł ofiarą zabójstwa.

Do Słonnego przyjechała druga policyjna ekipa, która weszła do domu ojczyma Jessici P. Policjanci zatrzymali 17-latkę, jej chłopaka 17-letniego Sebastiana K. oraz matkę nastolatki i jej ojczyma.

Przez cały poniedziałek trwały przesłuchania całej czwórki. Okazało się, że ojczym Jessici, choć był w domu w chwili zabójstwa, nie miał z tym nic wspólnego. W tym czasie matki 17-latki w domu nie było, wyjechała z młodszym dzieckiem. Oboje po przesłuchaniu zostali wypuszczeni, a Jessicę P. i Sebastiana K. wytypowano na sprawców zabójstwa.

– W domu była impreza, na której para 17-latków piła alkohol z zamordowanym później mężczyzną, który mieszkał kilkaset metrów dalej. W trakcie imprezy doszło do kłótni i bójki. Jessica P. pobiegła po siekierę, przekazała ją Sebastianowi K., który zadał siekierą Wojciechowi P. co najmniej 15 uderzeń w głowę – mówi Marta Pętkowska.

Po zabójstwie, zwłoki 38-latka para wywiozła na taczkach do przydrożnego rowu, a potem zaczęli sprzątać dom, by zatrzeć ślady.

Młodzi zabójcy zrobili to tak nieudolnie, że policjanci bez problemu znaleźli ślady krwi, tkanki mózgowej, znaleźli też taczki oraz narzędzie zbrodni – siekierę.

Prokuratura ustaliła, że Jessica P. i Sebastian K. zabójstwa Wojciecha P. dokonali na tzw. ucieczce. Oboje tydzień wcześniej uciekli z Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego w Kolonii Ossa na Mazowszu i pojechali do matki 17-latki, która do Słonnego przeprowadziła się z okolic Rzeszowa. Do zbrodni doszło w niedzielę wieczorem.

– Nastolatkom grozi kara od 8 lat do 25 lat więzienia. Z uwagi na to, że podejrzani są młodociani unikną maksymalnej kary za zabójstwo, czyli dożywotniego pozbawienia wolności – wyjaśnia prokurator Pętkowska.

Prokuratura wysłała do sądu wniosek o tymczasowe aresztowanie pary 17-latków.
– Podejrzani w trakcie przesłuchania przyznali się do winy, złożyli spójne wyjaśnienia. Motywem kłótni przed zabójstwem, jak twierdzi Jessica P., było to, że Wojciech P. wobec niej niewłaściwie się zachowywał – dowiadujemy się w prokuraturze.

38-latek miał rzekomo wyzywać 17-latkę od „szmat”, a także dobierać się do Jessici P.

We wtorek po południu Sąd Rejonowy w Przemyślu uwzględnił wnioski prokuratury i zastosował wobec podejrzanych trzymiesięczne areszty.

Jessica P. i Sebastian K. są bardzo dobrze znani policji. Mimo młodego wieku, oboje wielokrotnie byli notowani za przestępstwa kryminalne. W poprawczaku przebywali od 2016 roku, od około dwóch tygodni byli parą. Jessica P. pochodzi z podrzeszowskiej Boguchwały.

– Notowana była za posiadanie narkotyków, ucieczki ze szkoły. On z kolei był karany m.in. za włamania i pobicie. Oboje bardzo niepozorni, mają niewiele ponad 140 cm wzrostu. Złamanego grosza nie dalibyśmy za nich – mówią nam nieoficjalnie policjanci.

Po ucieczce z poprawczaka, Jessica i Sebastian byli poszukiwani przez policję.

Źródło: www.rzeszow-news.pl

UDOSTĘPNIJ SOCIAL MEDIACH:

Komentarze