W minionym tygodniu do komisariatu policji w Świebodzicach zgłosił się mężczyzna, który przyznał, że w jego mieszkaniu doszło do pobicia. Ofiara miała umrzeć. Zgłoszenie potwierdziła policja. Z sekcji zwłok wynika, że mężczyzna zmarł w efekcie pobicia. Napastnikom nie spodobało się, że w przeszłości znęcał się nad bliską osobą.

Właściciel mieszkania, w którym doszło do pobicia zgłosił się do policjantów 19 maja. Twierdził, że podczas libacji doszło do ataku na mężczyznę, którego nie zna. Napastnikami mieli być dwaj jego znajomi. Doniesienie na miejscu potwierdzili policjanci. Przybyły na miejsce lekarz stwierdził zgon. W środę przeprowadzono sekcję zwłok.

– U mężczyzny ujawniono szereg obrażeń ciała, w szczególności obrażeń głowy, które spowodowały zgon pokrzywdzonego i były skutkiem działania osób trzecich. Zatrzymano dwie osoby. 41-latka i 40-latka. Przedstawiono im zarzut zabójstwa – mówi prokurator Marek Rusin z Prokuratury Rejonowej w Świdnicy.

Z ustaleń biegłego wynika, że mężczyźni wielokrotnie uderzali i kopali swoją ofiarę, 53-letniego mężczyznę. Jego głowę mieli uderzać krzesłem i skakać po niej. W efekcie powstały bardzo poważne obrażenia głowy, które doprowadziły do wewnętrznych wylewów, a w efekcie śmierci. Zatrzymani usłyszeli zarzut zabójstwa. Przyznali się do winy.

– Z naszych ustaleń wynika, że podłożem tego zdarzenia był alkohol, libacja alkoholowa w czasie, której pokrzywdzony miał przyznać, że w przeszłości siedział za znęcanie się nad osobą najbliższą. To nie spodobało się podejrzanym, którzy nazywając 53-latka „damskim bokserem” w sposób brutalny go pobili. Po pobiciu upokorzyli mężczyznę oddając na niego mocz – mówi Rusin.

W czwartek do Sądu Rejonowego w Świdnicy trafił wniosek o tymczasowy areszt dla obu mężczyzn, którym grozi kara dożywotniego więzienia.

Źródło: dziennik.walbrzych.pl

UDOSTĘPNIJ SOCIAL MEDIACH:

Komentarze