Kryminalni z wołomińskiej Komendy zatrzymali 37-latka w kradzionej hondzie. Mężczyzna na terenie całej Warszawy oraz w powiecie wołomińskim trudnił się kradzieżami samochodów japońskich i amerykańskich.

W okresie od listopada 2018 roku do kwietnia br. dopuścił się kradzieży 7 samochodów, z czego dwóch hond, dwóch jeepów, mazdy, nissana i chryslera o ich łącznej wartości ponad 720 tys. złotych. W ręce funkcjonariuszy wpadł, gdy wprowadzał do garażu hondę jazz, skradzioną chwilę wcześniej na warszawskich Bielanach.

W ramach śledztwa policjanci ustalili, że w Kobyłce może przebywać poszukiwany złodziej samochodów. Z posiadanych informacji wynikało, że w jego zainteresowaniu były głównie auta japońskie i amerykańskie. Pod koniec marca br. usiłował dokonać kradzieży toyoty rav4 z parkingu przy stacji PKP.

Posiadając taką wiedzę oraz ustalenie operacyjne, policjanci udali się do Warszawy, gdzie będący w ich zainteresowaniu mężczyzna miał dopuścić się kolejnej kradzieży pojazdu, tym razem na Bielanach. Informacje te szybko się potwierdziły. 37-latek przyjechał pod jedno z osiedli mieszkaniowych swoim „roboczym” samochodem, zaparkował pojazd i przystąpił do kradzieży. Podczas dalszej obserwacji funkcjonariusze ustalili, gdzie złodziej ma zamiar ukryć skradzione auto. Mężczyzna podjechał hondą pod jeden z garaży, otworzył drzwi pomieszczenia i wjechał do środka. Kryminalni nie czekali dłużej i zatrzymali 37-latka.

Marcin P. trafił do policyjnej celi, a odzyskany samochód na policyjny parking. Mężczyzna podczas przesłuchania przyznał się nie tylko do tej jednej kradzieży, lecz także 6 innych i usiłowania kradzieży toyoty rav4. W jego miejscu zamieszkania policjanci ujawnili przedmioty oraz urządzenia diagnostyczne służące do kradzieży samochodów.

37-latek posiada też bogatą policyjną kartotekę. W chwili zatrzymania był poszukiwany na podstawie 3 listów gończych i zarządzenia o ustalenie miejsca pobytu, m. in. w związku z popełnionymi przez niego przestępstwami kradzieży i paserstwa pojazdów nie tylko na terenie Polski, lecz również w Austrii, prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości, posiadania narkotyków oraz złamania zakazu prowadzenia pojazdów, czego kolejny raz dopuścił się wsiadając za kierownicę swojego samochodu oraz kradzionej hondy.

źródło: www.policja.pl

UDOSTĘPNIJ SOCIAL MEDIACH:

Komentarze