Do próby kradzieży głowy figury Freddiego Mercury’ego – wokalisty zespołu Queen – doszło w Gabinecie Figur Woskowych w Międzyzdrojach

Do nietypowej próby kradzieży doszło w Gabinecie Figur Woskowych w Międzyzdrojach. Złodziej postanowił zabrać ze sobą… głowę Freddiego Mercury’ego. – Owinął ją w białą koszulę ściągniętą z płotu Kargula i Pawlaka. Chciał ją wynieść „pod pachą” – mówi w rozmowie z polsatnews.pl Milena Kołaszewska, jedna z pracownic Gabinetu.

O tym, że wokalista grupy Queen nie ma głowy obsługa Gabinetu dowiedziała się w czwartek około 18:00, tuż przed zamknięciem.

– Stwierdziliśmy, że została skradziona. W piątek od 9:00 przeglądaliśmy monitoring – relacjonuje.

Złodzieja udało się namierzyć. – To był samotny zwiedzający, około 30 lat. Na wideo widzieliśmy, jak szarpał się z figurą, by odczepić od niej głowę – opisuje Kołaszewska.

Mężczyzna, by zakamuflować „zdobycz”, sięgnął po białą koszulę wiszącą na słynnym płocie dzielącym postaci Kargula i Pawlaka.

– Zmierzał w kierunku wyjścia, ale gdy zobaczył, że stoją tam nasi pracownicy, zdezorientowany cofnął się i szukał miejsca, gdzie ukryć głowę – dodaje pracownica.

Koniec końców, Freddiego porzucił w Gabinecie, za figurą Shreka.

źródło: www.polsatnews.pl

UDOSTĘPNIJ SOCIAL MEDIACH:

Komentarze