Jak wynika z oficjalnego komunikatu warszawskiej prokuratury w dniu 22 listopada 2017 roku Dorota R. została zatrzymana przez funkcjonariuszy policji. Polska piosenkarka została zastana przez policjantów w swoim mieszkaniu o 6:00.

Artystka otworzyła drzwi dopiero o 8:30, a następnie wezwała adwokata. O godz. 10:00 razem z funkcjonariuszami udała się do Prokuratury Okręgowej w Warszawie, gdzie usłyszała zarzuty w sprawie założonej przez jej byłego partnera, Emila H.

Prokurator przedstawił Dorocie R. zarzuty nakłaniania wspólnie i w porozumieniu z innymi osobami bezpośrednich wykonawców, również objętych zarzutami, do zmuszania Emila H. do określonego zachowania, poprzez kierowanie wobec niego gróźb bezprawnych oraz wywierania przy użyciu groźby bezprawnej wpływu na Emila H. jako świadka i oskarżyciela w postępowaniach, w których stroną jest Dorota R. Zarzuty dotyczą m.in. zmuszania do cofnięcia wniosków o ściganie Doroty R. w postępowaniach karnych, cofnięcia prywatnego aktu oskarżenia przeciwko w/w, cofnięcia wniosków o wszczęcie postępowania egzekucyjnego przeciwko w/w jako dłużnikowi, zaniechania kontynuowania wszelkich innych postępowań, w których stroną jest Dorota R., a także zaniechanie publicznych i prywatnych negatywnych wypowiedzi na temat w/w. Z ustaleń śledztwa wynika, iż Emil S. zobowiązał się zapłacić bezpośrednim wykonawcom za popełnianie przestępstwa 300 tys zł, przy czym do przekazania kwoty 230 tys. zł doszło.

Dorota R. nie przyznała się do zarzucanych jej czynów. O szczegółach wyjaśnień z uwagi na dobro prowadzonego postępowania na tym etapie Prokuratura nie informuje. Podejrzanej grozi kara pozbawienia wolności do lat 5.

To kolejna osoba z pierwszych stron gazet, która ma do czynienia z prawem. Nie wiadomo, czy wkrótce nie usłyszymy o kolejnych celebrytach, a to za sprawą procesu, który w połowie listopada rozpoczął się przed Sądem Rejonowym dla Warszawy Pragi-Północ. Na ławie oskarżonych zasiadł Cezary P., 49 lat, wykształcenie zawodowe, profesja wyuczona: mechanik maszyn, zatrudniony w sklepie żony jako zaopatrzeniowiec z pensją 2,2 tys. zł, ojciec dwóch dorosłych córek. Według prokuratury mężczyzna ponad sześć lat dostarczał bardzo dobrej jakości kokainę setkom klientów wywodzącym się z warszawskich elit. Według śledczych, narkotyk nazywany „białą damą” kupowali u niego znani aktorzy, muzycy, lekarze, adwokaci. – Był zawsze do dyspozycji, nie wyróżniał się w tym towarzystwie, grzeczny, elegancko ubrany, jeżdżący dobrym samochodem – zeznał jeden z klientów oskarżonego.

Pewnie nie bez powodu do mężczyzny przylgnął tytuł „dilera celebrytów”. Z ustaleń śledczych wynika, że oskarżony w ciągu 7 lat działalności sprzedał narkotyki warte ponad 1 mln złotych. Według świadków miał się z tego utrzymywać i uczynić to nawet „swoim sposobem na życie”.

Przy okazji już teraz sygnalizujemy, że pierwsze w 2018 roku Wydanie Specjalne „Detektywa” poświęcone będzie znanym osobom i ich perypetiom z prawem. Na brak tematów na pewno nie możemy narzekać.

KK

UDOSTĘPNIJ SOCIAL MEDIACH:

Komentarze