Do jednej z sal weselnych w województwie zachodniopomorskim włamał się złodziej. Poprzedniej nocy w lokalu odbywało się wesele, którego ślady były widoczne na każdym kroku.

Mężczyzna został nakryty przez kobietę z obsługi, ale udało mu się uciec. Nie wybiegł jednak z pustymi rękami: zabrał garnek z flakami, cztery wędzone szynki i… ślubny bukiet panny młodej. Niestety po drodze nie rozlewał zupy, a szkoda, może policji łatwiej byłoby go wytropić.

MF

UDOSTĘPNIJ SOCIAL MEDIACH:

Komentarze