Profesor

Policjanci początkowo legitymowali go, ale potem już przestali, bo przecież doskonale wiedzieli, kim jest. Z rozmów z nim wynikało, że rzeczywiście był emerytowanym…

Nienasycona Blondi

Rozglądając się, czy nikt ich nie widzi, założyli na głowy przygotowane wcześniej „kominiarki” i z okrzykiem: „Ręce do góry, to jest napad, dawaj pieniądze!” wpadli do sklepu.